Don’t you know I do!
Ostatnimi czasy niewiele się u mnie dzieje.
Wolne weekendy spędzam dość leniwie lub w gronie bliskich znajomych, przy filiżance kawy.
Wyczekiwanym przeze mnie wydarzeniem było spotkanie z moją Agatką, która wyjechała we wrześniu 2010. Dokładnie pamiętam tę datę.
Dopiero przy spotkaniu, już od pierwszej minuty wiedziałam jak tęsknie już i jak tęsknić będę za kilkadziesiąt minut, kiedy znowu wyjedzie.
Nie zabrakło spontanicznych,głupawo-pociesznych zdjęć (oczywiście z przymrużeniem oka) i kupy śmiechu. Otrzymałam również niezwykły prezent i niezwykłe życzenia z okazji moich urodzinowych (do wyboru poprzednich lub tych, które nadejdą w październiku - wybieram obie opcje).
To prawdziwy promyk słońca, podczas mojej kilkumiesięcznej egzystencji - raczej agonalnej.
Całe szczęście, ostatnimi czasy uświadomiłam sobie, że mam obok siebie wartościowe osoby, które warto i trzeba docenić, ponieważ incydentalnie spotykamy na swej drodze kogoś drogocennego.. to miłe uczucie, chociaż przyznam - nieco mnie przerażające, jako osobę niezwykle nieufną. Mimo wszystko, myślę, że warto zaryzykować. Nie uciekać tym razem.

1Outfit spontaniczny dość:
Leginso-jeansy: Diverse - sale - 40zł.
Top z koronką: Isadora - sh - 1zł.
Prążkowana bluzka, której kompletnie nie widać: Topshop - sh - 1zł.
Wisior: Bazarek - 2,50zł.
Cała reszta na pewno się pojawiła.

5 komentarze:
fajne włoski masz.
i zazdroszczę łupu, czyli koronkowej bluzki za złotówkę! ja ostatnio dorwałam koronkowe body <3
Obie macie fajne kolory włosów ;)
świetnie wyglądasz!!
Świetny Look a kolor włosków czadowy!
think_pink: na body również poluję no! :)
Annkaf: bardzo nam miło :D
Prześlij komentarz
Otóż I.. dziękuję serdecznie :)