umarłam, kiedy je zobaczyłam.
eleganckie, z cudownym kołnierzem (z którym można kombinować do woli) i w pepitkę.. po prostu piękne.
dodatkowo, kiedy ujrzałam metkę Valentino atelier, miałam ochotę spazmatycznie wyć!
zawyłam bardzo poważnie w chwili, kiedy okazało się, że mam za szerokie ramiona i wyglądam w nim jak kanciaty robot..
to prawdziwy pech wszechczasów!
stąd Valentino trafił do sklepu , a ja nadal wyję.

4 komentarze:
Śliczny, chyba się skuszę
że tak powiem wow!!! :)
piekne!! klasyczne:)
Przypadkowo trafiłam na Twojego bloga i mam dla Ciebie pewną propozycję. Chciałabyś może wziąć udział w konkursie? Już tłumaczę, o co chodzi. Wybierasz dwa zestawy ubrań (jedno adekwatne do spokojnej, wigilijnej scenerii, drugie pasujące do szalonej, sylwestrowej zabawy) i robisz zdjęcia. Dwuosobowa komisja wybierze trzy najlepsze zestawy. Do wygrania:
1 miejsce - zestaw kosmetyków pielęgnacyjnych marki Oriflame
2 miejsce - zestaw kosmetyków pielęgnacyjnych marki Oriflame
3 miejsce - kolczyki (zamiennie z inną biżuterią, jeśli nie masz przekłutych uszu.
Więcej informacji: http://dziewczyny-pomagaja.blog.onet.pl/KONKURS-Swiateczna-i-sylwestro,2,ID418238949,DA2010-12-12,n
Zachęcam Cię do wzięcia udziału, bo, póki co, konkurencja jest naprawdę nieduża.
Serdeczności!
Prześlij komentarz
Otóż I.. dziękuję serdecznie :)